Inspirow@nka

Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy
/Éric-Emmanuel Schmitt/

Jak ogarnąć szkolną rzeczywistość?

Jak ogarnąć szkolną rzeczywistość?

Po długich i radosnych wakacjach nadchodzi rok szkolny. Wszyscy musimy od nowa przyzwyczajać się do systematyczności, obowiązków i pewnych narzuconych ram. Jak wśród pracy znaleźć czas także na to, co przynosi codzienność, ale też na – bardzo przecież potrzebne – radości i hobby? Jak ogarnąć szkolną rzeczywistość?

Mam nadzieję, że mój pomysł na organizację pracy nauczyciela przypadnie Wam do gustu. Pozwoli tak zorganizować swój czas, aby nadchodzący rok szkolny był nie tylko pracowity, ale – przede wszystkim – pełen satysfakcji. W ogarnianiu codzienności pomoże nam narzędzie łączące cechy planera i kalendarza, czyli Bullet Journal!

Niektórzy jednak boją się bardzo tej formy planowania. Spowodowane jest to tym, że w sieci natknąć się możemy na wiele propozycji o wysokim poziomie artystycznym, pełnych pracochłonnych rysunków czy starannie wykaligrafowanych nagłówków. Pojawia się wtedy zwątpienie i myśl: „To nie dla mnie, ja tak nie potrafię… Potrafisz! Ponieważ bullet journal nie musi być przepiękny. Ma być przede wszystkim funkcjonalny. Jeśli jednak ciągle masz wątpliwości i twierdzisz, że nie zrobisz sama nawet najprostszej wersji – wtedy z pomocą przychodzą NAKLEJKI!

Tak! Naklejki do bullet journala to znakomite rozwiązanie dla tych, którym brak czasu na rozrysowywanie tabelek i pracochłonne kaligrafowanie napisów. Także dla tych, którzy twierdzą, że są pozbawieni talentu artystycznego, a jednak kusi ich ta forma planowania.

Planowanie z naklejkami znakomicie też sprawdzi się w przypadku nauczycielek (nauczycieli oczywiście także, ale mam świadomość, że panów jest w tym zawodzie znacznie mniej), które muszą dość precyzyjnie żonglować czasem, aby wystarczyło go zarówno na obowiązki zawodowe (a praca nauczyciela, to nie tylko prowadzenie lekcji, jak myślą niektórzy), ale też i na satysfakcjonujące życie prywatne.

Co zatem proponuję?

Zestaw naklejek do planowania nauczycielskiego składa się z kilku arkuszy – mamy je do wyboru w trzech wersjach kolorystycznych (czarno-białej, w odcieniach szarości oraz kolorowej) oraz z dwoma rodzajami napisów (ze szkolną pisanką oraz takimi bardziej ozdobnymi).

W zestawie znajdziemy: nazwy miesięcy i osie z dniami, osie godzinowe z miejscem na naklejki, nazwy dni tygodnia, dni miesiąca, naklejki godzinowe na poszczególne rodzaje czynności, naklejki z ikonami czynności oraz nazwy czynności i zajęć – małe i duże.

Jak zabrać się za pracę z zestawem?

Każdy oczywiście może wypełniać swój bujo dowolnie (w końcu taka jest jego idea), ja jednak zaproponuję coś osobom, które dopiero zaczynają. Zaczynają planowanie w bujo czy też i pracę w tym zawodzie 🙂

A zatem – zabierzmy się za planowanie nowego roku szkolnego!

Planowanie pierwszego semestru

Skoro początek, to warto przygotować sobie stronę tytułową. Można to zrobić rysując i wyżywając się artystycznie przez wiele godzin. Efekty tego oglądać można później w sieci i popadać w kompleksy… ja jednak stawiam na minimalizm.

Na samym początku zajmiemy się planowaniem dość ogólnym. Rok szkolny podzielony jest na dwa semestry i taki sam podział zaproponuję tutaj. Tym bardziej, że wszelka szkolna sprawozdawczość i podsumowania także opierają się na tym podziale półrocznym.

Mamy zatem pierwsze półrocze rozbite na poszczególne miesiące. Uwzględniłam tutaj oczywiście sierpień, ponieważ jego druga połowa to już powrót do pracy. Odbywają się wtedy rady plenarne, egzaminy poprawkowe czy spotkania zespołów przedmiotowych.

Same tabele miesięczne mogą być narysowane odręcznie, ale przy wykorzystaniu naklejek z dniami nie ma nawet takiej potrzeby, ponieważ one już dość dobrze dzielą nam stronę na odpowiednie rubryki. Naklejki miesięczne mają w założeniu po 31 dni, te zbędne w miesiącach krótszych należy sobie odciąć. Dni miesiąca (ich pierwsze litery) wpisujemy sobie samodzielnie w puste krateczki obok kolejnych dni. Na samym początku zaznaczam sobie zakreślaczem wszystkie dni wolne w semestrze, czyli soboty, niedziele, przerwy świąteczne, ferie, święta państwowe i kościelne. Do ich zaznaczenia wykorzystuję też naklejki z arkusza z rozmaitymi świętami. Później wklejam informacje o zaplanowanych na semestr radach szkoleniowych, zebraniach, konsultacjach, apelach itp. Inne imprezy i wydarzenia typowe dla danej placówki wpisujemy sobie oczywiście już samodzielnie.

Planowanie zadań na rok szkolny

Kolejne strony planera można zagospodarować dowolnie, w zależności od specyfiki nauczanego przedmiotu czy szkoły… Ja zaproponuję tylko przykładowe rozwiązanie, dość ogólne, ale wynikające z mojej sytuacji. Plany na rok szkolny rozpoczynałam zapisaniem przydzielonych mi czynności (tych poza obowiązkowym planem zajęć), były to – w moim przypadku – przewodniczenie zespołowi humanistycznemu, administrowanie stroną internetową oraz promocja szkoły w mediach.

Zadania te oczywiście w przypadku każdego z nas są różne. Zostawiałam sobie zawsze trochę miejsca na jakieś bieżące notatki – można tu wkleić np. karteczkę post-it, zmienianą w razie potrzeby.

Kolejnym elementem rocznego planowania są priorytety MEN wyznaczane każdorazowo na dany rok szkolny, które uwzględniamy w planie pracy szkoły, pracy wychowawczej oraz pracy własnej nauczyciela.

Na tych stronach ogólnych można sobie jeszcze zamieścić: terminarz spotkań z rodzicami, czy rad pedagogicznych, projekty, które chcemy realizować z uczniami i wszystkie tego typu rzeczy, do których będziemy się odwoływać w ciągu całego roku szkolnego. Ich usystematyzowaniu służy arkusz większych naklejek nagłówkowych z odpowiednimi napisami.

Plan lekcji

Znalazło się tutaj także miejsce na plan lekcji – ustalany półrocznie lub rocznie w zależności od szkoły. Tabelkę rysujemy odręcznie, samodzielnie wpisujemy też godziny trwania lekcji, które są uzależnione od długości przerw w danej szkole. W narysowaną tabelkę wklejamy następnie swój rozkład zajęć. Wykorzystujemy do tego naklejki godzinowe z arkusza.

Widać na nich wyraźnie podział poziomu na 2/3 i 1/3 całości. Służy on zarówno zaplanowaniu lekcji, jak i przerwy – tej z dyżurem lub poświęconej na inne zajęcia (w moim przypadku na prowadzone dodatkowe zajęcia z kaligrafii – trzy przerwy po 20 minut dawały nam w ciągu tygodnia aż godzinę ćwiczeń ładnego pisania!).

Planowanie tygodniowej pracy

Przechodzimy teraz do bardziej szczegółowego planowania pracy nauczyciela, czyli tygodniówek.

Na załączonym zdjęciu prezentuję przykładowy tydzień września (posiłkowałam się swoim dawnym planem przełożonym na aktualne daty). Jest to tydzień, w którym oprócz obowiązkowych zajęć lekcyjnych i dyżurów miałam krótką radę, zebranie z rodzicami oraz spotkania zespołów przedmiotowych (czy zespołów nauczycielskich do pomocy pedagogiczno-psychologicznej).

Ponieważ wrzesień jest w dużej mierze miesiącem organizacyjnym, dużo czasu poświęcamy też dokumentacji – papierowej i elektronicznej (stąd pojawiają się godziny na uzupełnianie teczki wychowawcy czy pracy nad stroną internetową szkoły). Zdarzyła się też niespodziewana wizyta biskupa i akademia, podczas której robiłam dokumentację fotograficzną, a następnie relację na stronę szkoły. Pod godzinową rozpiską zajęć zostawiłam miejsce na zapisanie najważniejszych zadań na ten tydzień. Widzimy, że część z nich została wykreślona – to te uwzględnione w planie godzinowym powyżej. Łatwo obliczyć, że rozpisane zajęcia dają nam w sumie te obligatoryjne 40 godzin. Zadania, które pozostały… No cóż – mamy tu dwa wyjścia: wykonujemy je i wtedy nasz czas pracy rośnie – często do 50-60 godzin w tygodniu (czego sama doświadczyłam przez wiele lat) lub przekładamy na tydzień kolejny.

Co nam daje takie planowanie?

Takie planowanie daje nam jasny obraz tego, co musimy wykonać i kiedy.

W planie pojawiają się też małe okrągłe naklejki z dodatkowego arkusza – znajdują się na nich ikony typowych czynności (związanych ze szkołą, przedmiotami lub zadaniami) oraz takie z małymi literkami pomagającymi zaplanować kartkówki czy sprawdziany (K-kartkówka, S-sprawdzian, T-test, ZD – zadanie domowe itp.).

Dodatkowo można też po każdym tygodniu zostawić sobie miejsce na szczegółowe planowanie poszczególnych dni – za pomocą osi czasu czy wypisywania listy zdań. Można do tego wykorzystać tabelki z osiami godzinowymi, a obok wypisywać (lub wklejać) dodatkowe zadania. Pozostawiam to już sprawie indywidualnej użytkownika. Wiem też z doświadczenia, że jednak lepiej operuje się układem tygodniowym – takie planowanie jest bardziej czytelne.

Zaplanujcie swój dobry rok!

Przed Wami teraz najprzyjemniejsza część – samodzielne planowanie! Mam nadzieję, że przygotowane naklejki pozwolą Wam fantastycznie przygotować się na nadchodzące miesiące. Dzięki nim praca stanie się bardziej uporządkowana i satysfakcjonująca. Że znajdziecie czas na filiżankę ciepłej kawy, a każdy dzień rozpoczynać będziecie z uśmiechem. I że za rok (lub nawet wcześniej!) wrócicie po nasze naklejki! Czekamy cały czas na spostrzeżenia, komentarze i sugestie. Chcielibyśmy bowiem udoskonalić nasz produkt, aby za rok pakiet naklejek do nauczycielskiego planowania był jeszcze bardziej dopasowany do Waszych oczekiwań i potrzeb. Życzymy wiele pięknych chwil i kreatywności każdego dnia!

Dla tych, którzy wolą posłuchać…

Dlaczego uczę Was nauczycielskiego planowania?

Jak pewnie wiecie (a może nie wiecie) jestem nauczycielem dyplomowanym z 25-letnim stażem pracy. Nauczycielem nietypowym. Uczyłam języka polskiego, informatyki, prowadziłam też dodatkowe zajęcia artystyczne. Dlaczego uważam, że jestem nauczycielem nietypowym?

Ponieważ często tak właśnie bywałam postrzegana – mój czas pracy na etacie wynosił o wiele więcej niż przysłowiowe 18 godzin. Mowa oczywiście nie o samych lekcjach, ale też o wszelkiego rodzaju sprawdzaniu prac, wypełnianiu dokumentów, przygotowywaniu się do zajęć. Prowadziłam też zawsze stronę internetową szkoły oraz fanpage na fb. Organizowałam konkursy, fotografowałam imprezy szkolne. Robiłam jeszcze wiele, wiele innych zajęciach ze szkołą związanych, które zajmowały mi około 50-60 godzin w tygodniu. Większość tego czasu była rzecz jasna przepracowana społecznie, bez jakiegokolwiek wynagrodzenia. Po wielu latach pracy postanowiłam oczywiście zmienić ten stan rzeczy, ale wcześniej – musiałam się nauczyć go ogarniać! I tego samego chcę nauczyć Was!

Oprócz pracy zawodowej zajmuję się scrapbookingiem – wykonuję Pudełeczka Pełne Szczęścia. Prowadzę bloga, fotografuję wiatrakikrzyże pokutne, nałogowo czytam książki, mam masę zwierząt… Nie gotuję, nie prasuję, rzadko sprzątam, mam za to czas na pracę kreatywną i uwielbiam projektować naklejki uprzyjemniające planowanie. Obecnie pomagam miłośniczkom planowania i osobom, które dopiero chcą zacząć, w szybkim i estetycznym planowaniu, poprzez projektowanie naklejek do tego służących. Zaplanuj ze mną swoje szczęśliwe dni!

2 komentarze do wpisu „Jak ogarnąć szkolną rzeczywistość?”

  1. Hej Aniu! Mam nadzieję, że jak komuś wpadnie do głowy fajny pomysł na kolejne naklejki nauczycielskie, to nie będziecie czekać z jego realizacją aż do przyszłego roku! 🙂
    Ja do pracy wracam za kilka tygodni dopiero, ale na pewno coś sobie z twoich pomysłów zaadaptuje do swojego bujo. No i skuszę się na naklejki 🙂
    Pozdrawiam serdecznie.

    Odpowiedz
    • Najwyżej do półrocza 😉 Naklejki nauczycielskie poprawiamy raz do roku i wtedy je tylko promuję, ponieważ częściej nie ma sensu, a poza tym cały czas mam te do tradycyjnego planowania 🙂
      Zapraszam i pozdrawiam 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz