Inspirow@nka

Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy
/Éric-Emmanuel Schmitt/

Ile spraw zaplanować do realizacji w ciągu tygodnia?

Wiecie, że niedawno znajoma określiła mnie mianem „Mistrzyni Planowania”? Roześmiałam się jej prosto w twarz! Bardzo nieelegancko, prawda? Uratowało mnie jedynie to, że jej twarz widziałam przed sobą na zdjęciu – była to bowiem znajoma z mediów społecznościowych… Co nie zmienia faktu, że tak naprawdę wcale za taką mistrzynię się nie uważam… tym bardziej, że początki mojego planowania były fatalne… Jeśli nie wierzysz, to zajrzyj tutaj. Brak elementarnej wiedzy, mnóstwo skreśleń, ciągłe przepisywanie zadań z dnia na dzień… Kompletnie nie radziłam sobie z określeniem tego, ile tak naprawdę ich zrobię. A Ty już wiesz – ile spraw zaplanować do realizacji w ciągu tygodnia? Jeśli jeszcze nie, to czytaj dalej…

Ile spraw zaplanować do realizacji w ciągu tygodnia?

Co prawda długo nie radziłam sobie z właściwym określeniem dziennej porcji zadań realnej do zrealizowania, ale miałam ogromny zapał do nauki. Czytałam i słuchałam praktycznie wszystkiego, co było wówczas dostępne w temacie zarządzania sobą w czasie. Szukałam recept i cudownych środków na blogach wielu osób, zresztą, to, od kogo się uczyłam, znajdziesz tutaj. Wreszcie odkryłam coś, co do mnie mocno przemówiło. U Marcina Kwiecińskiego znalazłam sposób określany „metodą 15 żetonów”. Polega on na tym, aby na każdy tydzień wybrać 15 głównych – najważniejszych zadań do realizacji. Każde z nich ma nie przekraczać jednej godziny. W ten sposób zabukujemy sobie niejako 3 godziny dziennie na realizację priorytetów. Pozostały czas pracy wykorzystujemy na mniej ważne zadania z listy. Ogromnie spodobała mi się ta metoda i postanowiłam spróbować.

15 żetonów czy 15 naklejek? 😉

Wiesz doskonale, że w swoim planowaniu korzystam z gotowych, samodzielnie projektowanych naklejek. Nie byłam oczywiście sobą, gdybym nie wykorzystała ich także do realizacji „metody 15 żetonów”. Można to zrobić na dwa sposoby – wykorzystując tylko jeden z nich albo oba równocześnie. Jak to zrobić? Już wyjaśniam…

5-10-15

Czy ktoś jeszcze pamięta program dla dzieci o tym tytule? Byłam jego wielką fanką w latach osiemdziesiątych 😉 A teraz – po 30 latach – wykorzystałam go do zaprojektowania list z punktorami. Na jednym arkuszu naklejek znajdują się gotowe do wklejenia listy przeznaczone na 5, 10 lub 15 zadań. Do planowania metodą 15 żetonów wykorzystujemy oczywiście listę najdłuższą. Ja korzystam dodatkowo z nagłówka w formie naklejki, aby się ustrzec przed nieestetycznym pismem. Jeśli nie masz takiego problemu, możesz go oczywiście wykonać samodzielnie. Pod nim wklejam listę z 15 punktorami i wypisuję zadania na cały tydzień. W miarę realizacji zamalowuję kolejne kropki na liście.

Tylko 3 najważniejsze!

Drugi sposób planowania tygodnia zakłada dzienny podział zadań. W tym momencie już na samym początku określamy, jakie trzy zadania będziemy realizować konkretnego dnia. Oczywiście nie mogę się obyć bez naklejek, które uwielbiam. Tutaj wykorzystuję kropki wielkości 5 mm – są idealne! Ale – jeśli ktoś woli – występują w dwóch innych wersjach 4 oraz 8 mm. Wszystkie oczywiście zebrane na jednym arkuszu i dopasowane kolorystycznie do tematu przewodniego miesiąca.

Metodę „15 żetonów” możesz zastosować w pracy zawodowej. Wtedy w ciągu tygodnia wykonasz 15 zadań, czyli uzyskasz postęp w swoich najważniejszych projektach. Możesz oczywiście wykorzystać ten sposób także do realizacji celów prywatnych. Dzięki temu wyraźnie dostrzeżesz ich postęp. Doskonale też sprawdza się „miksowanie” i wyznaczanie na każdy dzień po prostu trzech priorytetów – w zależności od ich pilności jeden raz mogą to być zadania zawodowe, a innym razem – wizyta u lekarza czy przegląd samochodu. Najważniejsze jednak jest, aby zaplanowane sprawy przekształcić w działanie, czyli – realizować je 😉 Nawet najpiękniejsze planowanie nie będzie nic warte, jeśli pozostanie tylko planowaniem…

8 komentarzy do wpisu „Ile spraw zaplanować do realizacji w ciągu tygodnia?”

  1. Podoba mi się ta metoda i już chyba wiem do czego wykorzystam zimowe punktory od Ciebie (czuję się taka niepocieszona brakiem zimy, że zaklinam ją na wszelkie sposoby, nawet podczas planowania). 😁

    Jak dotąd wyznaczałam sobie 2-3 miesięczne małe cele, ale może to dobry czas na zmiany w tym temacie. 😉

    I uwielbiam, jak tak klarownie wszystko tłumaczysz we wpisach. 😊

    Odpowiedz
  2. Ja się już tak wyrobiłam, że zawsze jestem w stanie realnie ocenić ile czasu potrzebuję na wykonanie planu 🙂 Uwielbiam to, bo mam czas i na pracę i na odpoczynek, a już przede wszystkim na zabawę z dzieciakami 🙂
    PS. Te spadające śnieżynki są strasznie irytujące 😉

    Odpowiedz
    • Ja też się tak wyrabiam – post napisany jest w ten sposób, aby pokazać osobom, które tego nie potrafią – jak się do tego zabrać 😉
      PS. na szczęście to mój prywatny blog, a mnie się one ogromnie podobają 🙂 Jeśli coś mnie irytuje, to po prostu omijam takie rzeczy 🙂 Tak, wiem, że to, co teraz prezentuję, to mało popularne podejście, ale Twój dopisek ma charakter bierno-agresywny, więc moja asertywność zmusza mnie to tępienia takiego postępowania 🙂

      Odpowiedz
  3. Dobry pomysł z tymi 15 punktami w tygodniu.
    Wprowadzę to w moje życie, zarówno robótkowe, prywatne jak i zawodowe.
    I myślę że dzięki temu mniej będzie pustych, niezdefiniowanych przebiegów
    Dziękuję za świetną inspirację 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz