Inspirow@nka

Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy
/Éric-Emmanuel Schmitt/

Witaj 2020 roku!

Witaj 2020 roku!

Przyszedł czas na pokazanie Wam, jak zaplanowałam nadchodzący rok w swoim bullet journalu. Witaj 2020 roku!

Witaj 2020 roku!

Witaj 2020 roku!

Bardzo fajne są miesięczne rozkładówki znajdujące się na początku Planera Pełnego Czasu, z którego korzystam. Pozwalają one wstępnie planować i zaznaczać wydarzenia, o których wiemy dużo wcześniej. Takich rozkładówek mamy na początku planera aż 12, więc możemy wpisywać sobie przypuszczalne terminy aż do końca roku. Dodatkowo zamieszczam tam zwykle swoje pomysły na dany miesiąc, ciekawe hasła i cytaty, rzeczy, które planuję robić, wstępną listę tego, co chciałabym kupić (książki, ebooki, o których premierze wiem zwykle wcześniej). Najbardziej szczegółowo zaplanowane są w tym momencie trzy miesiące, które obejmuje obecny planer, a kolejne – jedynie schematycznie, orientacyjnie.

Moje cele na 2020 rok

Planer, którego obecnie używam, obejmuje w założeniu miesiące zimowe – grudzień, styczeń i luty, więc wyjątkowo nie zaczynam rozpisywania nowego roku od początku nowego notesu, a robię to w jego środku. Planowanie nowego roku rozpoczęłam od wklejenia kalendarza ze wszystkimi miesiącami (chociaż planer będzie obejmował tylko dwa z nich). Na kolejnej stronie wypisałam sobie cele na 2020 rok. Wydawać by się mogło, że jest ich dość sporo – aż 23, ale… Cele te nie powstawały w próżni. Są dobrze przemyślane, konstruowane już od połowy listopada. Wynikają z działań, które podejmuję od dłuższego czasu. Niektóre są po prostu ich bezpośrednią kontynuacją. W celach tych zawarłam zarówno projekty jednorazowe, jak i długofalowe, na których zrealizowanie będę potrzebowała całego roku. Te dłuższe, będą rozbijane na zadania kwartalne i miesięczne. Są to w większości rzeczy, które się po prostu dzieją w moim życiu. Dzieją się systematycznie. Są zbiorem spraw zarówno nowych, jak i będących kontynuacją. Rzeczy bardzo ważnych, jak i z pozoru błahych, ale też ważnych, bo budujących naszą codzienność. Myślę, że – jeśli nie zajdą nieprzewidziane okoliczności – cele te są jak najbardziej realne do realizacji i nie należy się przerażać ich ilością.

Witaj 2020 roku!

Tym bardziej, że większość celów długofalowych (tych trwających cały rok) mam już też bardzo dokładnie rozpisanych. Przykładem mogą być pierwsze cztery – każdy z nich rozkłada się na zadania do realizacji w poszczególnych miesiącach. Zaprojektowanie 12 zestawów naklejek, to tylko zaprojektowanie jednego zestawu na miesiąc, co jest jak najbardziej realne. Przeczytanie 60 książek to cel zgoła minimalistyczny, zakłada bowiem czytanie jedynie 5 książek miesięcznie, a w roku ubiegłym bywały miesiące, kiedy przeczytałam ich 17 czy nawet 19. Codzienna nauka angielskiego to raptem 10 minut ćwiczeń w duolingo, które realizuję codziennie w samochodzie na parkingu, gdy czekam na Marcina odbierającego obiad. Cele zatem są duże, ale podzielone na malutkie kawałeczki – przyjazne do realizacji.

Jak ustalałam swoje cele

Konkretny podział celów zobaczyć można na następnych stronach mojego bujo. Podzieliłam cele na konkretne obszary, obejmujące hobby, książki, sprawy szkolne, planowanie i sprawy związane ze sklepem internetowym Marcina (projektowanie naklejek). Sam proces planowania roku trwał od początku grudnia i trwa w zasadzie cały czas – dużo rzeczy będzie jeszcze uzupełnianych i modyfikowanych w styczniu – stąd puste miejsca w planerze. Najpierw powstała wizja w głowie – taka w kawałkach. Została ona przeniesiona na karteczki „na brudno”. Miało to bowiem miejsce w najbardziej zaskakujących momentach – na przykład podczas mycia naczyń.

Witaj 2020 roku!

Potem te plany zaczęły przybierać coraz bardziej realne kształty. Zaczęłam je dzielić na bloki tematyczne. Następnie wpisywałam je w te bloki i to też nie od razu, ale etapami. 23 cele, które znalazły się na pierwszej kartce, wpisałam tak naprawdę na samym końcu – sformułowały się one bowiem naturalnie na podstawie treści zawartych w blokach tematycznych. Powstały zatem z tego, co prostu chciałabym robić w 2020 roku, z działań, które chciałabym kontynuować lub podejmować. Całe planowanie było (nadal jest!) procesem i trwało co najmniej 2-3 tygodnie. Zapisywanie tych wszystkich treści to też nie była rzecz jednorazowa, tylko trwająca kilka dni. Nie jest to też rzecz skończona, bo zamierzam co najmniej do końca stycznia uzupełnić i modyfikować swoje plany.

Co przeczytam w 2020 roku

Nowością w planie rocznym jest lista książek do przeczytania. Nigdy tego nie robiłam. Zawsze zapisywałam książki już przeczytane. Nadal oczywiście będę czytać spontanicznie te książki, na które będę miała ochotę. Pewną modyfikacją jednak będzie włączenie w każdym miesiącu kilku konkretnych pozycji, które czekają na przeczytanie. Po prostu do czytanych spontanicznie dołożę co miesiąc jedną lub dwie książki z listy beletrystyki i jedną z listy książek rozwojowych. Są to pozycje z Legimi, które chcę przeczytać i czekają na to od dawna. Chcę się w ten sposób zmobilizować wreszcie do ich przeczytania. A jeśli chcecie się dowiedzieć, co pomaga mi w czytaniu dużej ilości książek (ponad 100 rocznie!), zajrzyjcie TUTAJ 🙂

Witaj 2020 roku!

Do uzupełnienia

Sprawy szkolne czekają jeszcze na uzupełnienie. Podobnie sprawy scrapowe – na razie nie robię nic. Czekam do wiosny – na posprzątanie pracowni i normalną temperaturę, ponieważ w tej chwili jest tam niesamowicie zimno, co uniemożliwia wszelkie kreatywne działania. Podobnie mają się rzeczy związane z podróżami – strona czeka na uzupełnienie.

Witaj 2020 roku!

Nowości w bujo!

Nowością jest w tym roku podział na cele kwartalne i miesięczne – przymierzałam się do tego od mniej więcej połowy minionego roku i wreszcie zamysł doczekał się realizacji. Z 23 celów rocznych wybrałam te do realizacji w pierwszym kwartale, a je z kolei – podzieliłam na konkretne zadania do realizacji w danym miesiącu. Najbardziej szczegółowe zadania wpisałam w styczniu, w lutym i w marcu będą one uzupełniane na bieżąco – w związku w rozwojem aktualnej sytuacji.

Przegląd stycznia

A teraz przegląd stycznia. Zaczyna się on tradycyjnie stroną tytułową oraz – po raz pierwszy – moim własnym kalendarzem kreatywnym, przygotowanym przez Marcina. Możecie zdobyć ten kalendarz, zapisując się na newsletter TUTAJ 🙂 Co miesiąc dostaniecie jego kolejną stronę. A cały styczeń został zaplanowany z wykorzystaniem serii naklejek ZIMOWY LAS – inspiracją do jej stworzenia były naklejki z jelonkami ze sklepu TEDI, kupione jeszcze w październiku.

Rozpiska miesięczna dostała trochę „światła”. Rozpoczyna ją kalendarz. Później wypisałam priorytety i zadania na cały miesiąc. Znalazło się też miejsce na statystyki moich stron i kanałów w mediach społecznościowych.

Kolejna strona to lista przeczytanych książek i obejrzanych filmów. Następnie miejsce na zapisywanie najpiękniejszych chwil z każdego mijającego dnia.

Później umieściłam trackery rzeczy i nawyków, które monitoruję. Więcej na temat monitorowania nawyków przeczytacie TUTAJ. Na następnej stronie zapisuję rzeczy służące mojemu rozwojowi, czyli webinary, kursy, cykliczne spotkania. Strona jest uzupełniana na bieżąco w czasie całego miesiąca.

Spore zmiany zaszły w styczniu na stronach poświęconych planowaniu treści na media społecznościowe. Mocno je przeorganizowałam. Nowa tabelka zawiera więcej rubryk, ponieważ jednym z celów na nowy rok jest spora zmiana moich działań – większy nacisk na treści instagramowe oraz newsletter. Zmieni się dość dużo. Między innymi ilość publikacji na blogu i kanale YT – będzie tylko jeden długi post w tygodniu i jeden długi film. Newsletter będę wysyłała dwa razy w miesiącu. Posty na FP, IGgrupie będą się ukazywały kilka razy dziennie – jak dotychczas. Tabelka uwzględnia wszystkie te zmiany.

Ostatnie strony przeznaczyłam na notatki (pomysły, zakupy itp.), będę je uzupełniała na bieżąco.

Tygodniówki i dniówki w styczniu będą tradycyjne – szczegółowe wyjaśnienia, jak je robię, zawarłam TUTAJTUTAJ 🙂

Do obejrzenia

A jeśli wolicie oglądać i słuchać, zapraszam do obejrzenia filmu na moim kanale YT:

Mam nadzieję, że i Wy wspaniale zaplanowaliście sobie nadchodzący rok i dzięki temu będziecie szczęśliwi 🙂

4 komentarze do wpisu „Witaj 2020 roku!”

  1. Dziękuję – na razie tylko się inspiruję. Bujo prowadzę od lutego tamtego roku i ciągle się uczę! Mam też już swoje własne pomysły – jednak niektóre Twoje rozwiązania „zmałpowałam”!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz