Inspirow@nka

Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy
/Éric-Emmanuel Schmitt/

Wigilia w zdjęciach!

Jest takie powiedzenie Kubusia Puchatka, brzmiące, że:

„Bo chociaż jedzenie Miodu było bardzo miłym zajęciem, była taka chwila, tuż zanim się zaczęło jeść, kiedy było przyjemniej, niż kiedy się jadło”.

Chatka Puchatka, A.A. Milne

I ja tak mam ze Świętami… Najprzyjemniejsze są te wspólne chwile przygotowań. Wiecie też zapewne, że uwielbiam wplatać do swojego bujo skrawki codzienności i najpiękniejsze momenty dnia. I w to wszystko cudownie wpisuje się wyzwanie fotograficzne HOUR BY HOUR, o którym po raz pierwszy przeczytałam trzy lata temu na blogu Worqshop.

Zabawa polega na dokumentowaniu swojego jednego dnia. Robimy zdjęcie co godzinę od momentu wstania do położenia się spać. Nie stylizujemy, nie upiększamy – chodzi o uchwycenie momentu. O uświadomienie sobie, na czym – tak naprawdę – spędzamy czas. Z czego składają się nasze dni. Cudownie jest wracać do tych wspomnień po latach.

Kasia dokumentowała na swoim blogu normalny dzień pracy, ale… nauczyciel nigdy nie może sobie pozwolić na robienie zdjęć w środku lekcji (gdy akurat wypadnie dana godzina). Ba! On sobie nawet na wyjście do toalety pozwolić nie może! (co wydaje się być przecież normą dla innych ludzi… a jednak nie jest). Dlatego zawsze mocno żałowałam, że nie mogę utrwalić w ten sposób swojego normalnego dnia. Ale… tak bardzo chciałam wziąć udział w tym wyzwaniu, że postanowiłam dokumentowanie codzienności przenieść na dzień wigilijny.

Robię to już od trzech lat, zamierzam kontynuować i w tym roku. A nawet, aby zachęcić do tego więcej osób, punkt taki uczyniłam elementem grudniowego wyzwania na moim FP 🙂 Tutaj też piszę o tym wcześniej, bo być może ktoś zechce się zainspirować tym pomysłem i dołączyć do wigilijnego utrwalania wspomnień 🙂

Wigilia 2016 w zdjęciach!

Wigilia w zdjęciach

W ten dzień podczas kolacji zgasło światło w całym mieście… I nikt nie mógł oglądać „Kevina” 😛 Tradycją jest u nas też wieczorny spacer i oglądanie udekorowanych światełkami domów – niestety, nie mógł się odbyć. Dlatego przed ciastem i prezentami pojechaliśmy do pobliskiego Szalejowa, aby podziwiać szopkę 🙂 Wszystko w ogromnym deszczu.

Wigilia 2017 w zdjęciach!

Wigilia w zdjęciach

Tego roku mieliśmy mnóstwo ciasteczek i przygotowaliśmy słodkie upominki dla sąsiadów 🙂 Sporo! Choinka była pachnąca – ubrana tylko w suszone owoce. A dom udało się udekorować Marcinowi wyjątkowo bogato 🙂 Światło tym razem nie zgasło, więc tradycyjny spacer po osiedlu mógł się odbyć 🙂

Wigilia 2018 w zdjęciach!

Wigilia w zdjęciach

Nie rozumiem, jak inni ludzie to robią, że cały dzień mają zabiegany, a wieczorem padają na nos ze zmęczenia… U nas zawsze znajdzie się czas na spokojne wypicie kawy (i to kilka razy nawet), na poczytanie, wizytę ze stroikiem na cmentarzu, wspólne przygotowania, a później kolację i radość z prezentów.

Wigilia 2019…

…jeszcze przed nami. Mam jednak zamiar dokumentować ją w ten sam sposób, co poprzednie. Lubię utrwalać naszą codzienność, zatrzymywać te zwyczajne-niezwyczajne chwile, a później wracać do nich wspomnieniami…

Może i Was uda mi się namówić do tej zabawy? Tym bardziej, że teraz nie trzeba nawet wyciągać aparatu (a tak dokumentowałam ten dzień za pierwszym razem), wystarczy telefon, który każdy ma przy sobie… To co? Pobawicie się razem ze mną?

2 komentarze do wpisu „Wigilia w zdjęciach!”

Dodaj komentarz