Inspirow@nka

Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy
/Éric-Emmanuel Schmitt/

CZY WARTO PLANOWAĆ CAŁY SWÓJ DZIEŃ?

To pytanie powinno w zasadzie brzmieć: Czy warto planować dokładnie cały swój dzień? Nasza rzeczywistość bowiem nie pozwoli nigdy na ścisłe trzymanie się planu, a osoby, które chciałaby zaplanować każdą minutę, są wieczorem pełne frustracji i przeświadczenia, że zmarnowały swój czas, skoro i tak części rzeczy zrobić się nie udało… Na to jednak jest świetny sposób! Jaki? Czytajcie dalej…

Czy warto planować cały swój dzień?

Czy warto planować cały swój dzień?

Gdy już wpiszemy w swój plan dnia rzeczy powtarzalne, sprawy terminowe i czas na relaks (a przypominam, że jest to bardzo ważna część dnia – pisałam o tym TUTAJ!), zaplanujmy pracę. I tu też trzeba pamiętać o jednej bardzo istotnej rzeczy. W wielu źródłach spotkałam się ze stwierdzeniem, aby zawsze planować tylko około 60% czasu z tego przeznaczonego na pracę (mowa jest też o planowaniu miedzy 50 a 80% czasu). Dlaczego? Przede wszystkim nie zawsze jesteśmy w stanie precyzyjnie określić, ile czasu zabierze nam określone zadanie.

Czy warto planować cały swój dzień?

Czasem zdarzają się nieprzewidziane okoliczności, które nam to zadanie wydłużą lub utrudnią (np. przerwa w dostawie internetu… chociaż akurat w tym przypadku zdarza się, że tego typu sprawa bywa nie tyle utrudnieniem pracy, co właśnie podwyższeniem produktywności, gdyż brak internetu spowoduje u wielu z nas, że będziemy musieli skończyć z żalem oglądanie zdjęć śmiesznych kotów i wreszcie zająć się konkretna pracą, a nie tylko udawać, że pracujemy).

Opanuj wrzutki i bieżączkę!

Kolejnym powodem planowania zaledwie 60% czasu pracy jest tzw. – tu znowu posłużę się częstym korporacyjnym zwrotem – bieżączka. Chyba zbyt wiele jednak czytam rozwojowych książek stricte korporacyjnych, ponieważ coraz więcej określeń mi się za bardzo utrwala. Nie mniej jednak takie właśnie nagłe sprawy często odciągają nas od faktycznie zaplanowanych zadań. To one sprawiają, że czas ich wykonania znaczni się wydłuża. Gdybyśmy zaplanowali sobie 100% czasu na pracę, wielu z zadań byśmy nie wykonali. Często byłoby to kłopotliwe w przypadku naglących terminów.

Czy warto planować cały swój dzień?

Lista zadań dodatkowych 🙂

Jednak planowanie mniejszej liczby zadań nie jest niczym złym, zawsze możemy mieć bowiem w podorędziu listę zadań dodatkowych. Przewidujemy je na takie właśnie okazje, gdy ten zaplanowany czas pozwoli nam na wykonanie czegoś dodatkowego.

Czy warto planować cały swój dzień?

Naklejki do planowania ze sklepu Bullet-Dragon (z których korzystam w swoim planerze) mają specjalnie przewidziane bloki na notatki. Nie trzeba jednak robić w nich zawsze notatek, czy rzeczy do zapamiętania, ale można wpisać takie właśnie awaryjne, dodatkowe zadania.

Czy warto planować cały swój dzień?

A ile swoich spraw codziennie Wy planujecie? Napiszcie mi o tym w komentarzach…

Dodaj komentarz