Inspirow@nka

Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy
/Éric-Emmanuel Schmitt/

Zaplanuj swój dobry dzień!

Zaplanuj swój dobry dzień!

Celebruj złote chwile!

Iwonę Majewską-Opiełka poznałam jako prowadzącą serię kursów internetowych Operon pod hasłem „Życie z pasją”. Składały się na ten cykl cztery oddzielne bloki wykładów: „Jak wciąż kochać zawód nauczyciela”, „Kompetencje, które zmieniają wszystko”, „Nowa rola w starej szkole” oraz „Tylko szczęśliwy nauczyciel wychowa szczęśliwe dzieci”. Zafascynowałam się jej radami, poglądami, spojrzeniem na życie i świat. Z przyjemnością obejrzałam cały cykl kursów. To Pani Iwona po raz pierwszy dobitnie sformułowała zasadę: Zaplanuj swój dobry dzień! Polecam te kursy mocno, co jakiś czas wracają do oferty Operonu, więc warto śledzić i wziąć udział!. Aktualnie słucham mini wykładów na You Tube. Je też mocno polecam, szczególnie dlatego, że są niezbyt długie, wiedza jest podawana w bardzo małych porcjach, a jednocześnie w sposób niezwykle przyjazny. Każdy znajdzie te 10 czy 15 minut, aby wysłuchać pojedynczego odcinka. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ właśnie z tych kursów i lekcji dowiedziałam się o metodzie „złotej godziny/złotych chwil”. Dopiero wiele miesięcy później kupiłam i przeczytałam niezwykle modną książkę „Fenomen poranka”, która właśnie propaguje tę samą ideę. Można też nazwać ten czas porannym rytuałem czy rutyną.

Zaplanuj swój dobry dzień!

Odkryj przyjemność bycia ze sobą!

Metoda ta wzbudzić może początkowo duży opór „śpiochów”. Rozumiem, sama nim kiedyś byłam, ale to się zmieniło, gdy zrozumiałam, że istnieją przyjemniejsze rzeczy, niż wylegiwanie się rano!). Metoda ta (nie jest ważne, czy nazwiemy ją „złotą godziną” czy porannym rytuałem) zakłada, aby wstawać o godzinę lub nawet dwie wcześniej niż do tej pory. Po co? Aby odkryć przyjemność przebywania samemu ze sobą! Aby robić rzeczy, na które w późniejszym codziennym zabieganiu nie znajdziecie już czasu. Jakie to rzeczy? Przeczytanie fragmentu ciekawej książki, nauczenie się czegoś nowego, napisanie kilku zdań w pamiętniku, rozwijanie swoich pasji. Medytacja lub modlitwa (w zależności od osobistych preferencji), zastanowienie się nad rzeczami, za które jesteśmy szczególnie wdzięczni. A takie rzeczy znajdą się zawsze, nawet w najgorszym czy najsmutniejszym dniu. Czasem są to bowiem godziny radości spędzone z przyjaciółmi, a czasem filiżanka kawy wypita w ciszy i samotności. Zachwyt nad kwitnącym wiosną krzakiem forsycji czy kromka świeżego, gorącego chleba z masłem… Zawsze znajdzie się coś, za co możemy być wdzięczni i co chociaż na moment wzbudzi nasz zachwyt!

Jak być szczęśliwym?

Nabierz energii na cały dzień!

Dzięki takim właśnie porannym chwilom nabieramy energii na cały nadchodzący dzień. Ładujemy się, nastawiamy się pozytywnie i z radością stawiamy czoła czekającym nas zadaniom. Kolejne godziny staja się dzięki temu bardziej produktywne, ponieważ mamy bardziej optymistyczne podejście do życia. Można te chwile wykorzystać także na spokojne zaplanowanie nadchodzącego dnia, chociaż wielu specjalistów w tej dziedzinie poleca raczej planowanie wieczorne. Wiąże się to z tym, że dokładnie znając zadania i ich kolejność, zasypiamy spokojniej, bez zastanawiania się, czym kolejny dzień nas zaskoczy. Można jednak rankiem swoją listę przejrzeć i zweryfikować, nadać zadaniom priorytety.

Kolejnym ważnym elementem dnia powinno być pożywne i zdrowe śniadanie. O jego roli w funkcjonowaniu naszego organizmu raczej nie trzeba przypominać.

Zaplanuj swój dobry dzień!

Zrób to, co najważniejsze!

Kolejne godziny – czyli właściwy dzień pracy – powinniśmy zacząć od zrobienia najważniejszej rzeczy. Takiej, która w dużym stopniu decyduje o czymś dla nas ważnym, wpływa na realizację naszego celu, determinuje naszą przyszłość. Dlaczego to takie ważne? Po optymistycznie spędzonym poranku mamy najwięcej energii, która w ciągu kolejnych godzin dnia będzie niestety ulegała wyczerpaniu. Może okazać się, że odkładanie najważniejszego zadania skończy się jego niewykonaniem. Będzie wiązało się to z poczuciem przygnębienia i braku efektywności. Takie priorytetowe zadanie powinno być jedno, można ewentualnie dodać inną ważną rzecz. Warto jednak pamiętać, aby nie przekraczać liczby trzech dziennie – by nie wpaść w pułapkę przepracowania (a w konsekwencji pracoholizmu). A po priorytetach czeka nas jeszcze jedno zadanie: Zaplanuj swój dobry dzień!

Zaplanuj swój dobry dzień!

Zapisz tylko „żółtą karteczkę”! 😉

Ile zadań powinniśmy wyznaczać sobie na jeden dzień? Zależy to oczywiście od ich złożoności i czasochłonności, ale przeczytałam kiedyś zasadę, że lista zadań na jeden dzień powinna mieścić się na takiej słynnej żółtej karteczce samoprzylepnej 7,5 na 7,5 centymetra, ponieważ – jeśli jest ich więcej – niemożliwe jest, aby wykonać je w ciągu jednego dnia. Zasada ta pochodzi z książki „Zarządzanie codziennością. Zaplanuj dzień, skoncentruj się i wyostrz swój twórczy umysł”. Nie czytałam tej pozycji, nie mogę więc potwierdzić tego w 100%, a na zasadę „żółtej karteczki” natrafiłam w jakimś rozwojowym wpisie blogowym.

Zaplanuj swój dobry dzień!

Celebruj chwile!

Pamiętajmy jednak, aby praca i realizacja zadań nie pochłonęła całego naszego czasu – musimy w ciągu dnia znaleźć też chwile na celebrowanie życia, bycie tu i teraz, zatrzymanie się w biegu i dostrzeżenie otaczającego nas świata.

Zaplanuj swój dobry dzień!

Zaplanuj swój dobry dzień!

Wieczór warto poświęcić na zaplanowanie zadań na kolejny dzień, wyznaczenie sobie priorytetów, a następnie wyciszenie, aby przygotować organizm do nocnego wypoczynku. O tym, jak szczegółowo zaplanować swój dobry dzień, napiszę już niebawem.

Zaplanuj swój dobry dzień!

2 komentarze do wpisu „Zaplanuj swój dobry dzień!”

  1. Na ten moment nie dałabym rady wstawać godzinę wcześniej, bo jestem przemęczona, ale mam plan zacząć, gdy się zregeneruję i zmienię tryb pracy 🙂 Chociaż 1-2 razy w tygodniu, taki czas dla siebie o poranku to świetna sprawa 🙂

Dodaj komentarz