Inspirow@nka

Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy
/Éric-Emmanuel Schmitt/

Jak zaplanować weekendową wycieczkę…

Jak zaplanować weekendową wycieczkę…

Słowem wstępu…

Jak zaplanować weekendową wycieczkę… Nie wszyscy pewnie wiedzą, ale od jakiegoś czasu (czyli od 5-7 lat) nasze wyjazdy zredukowane zostały do kilkunastu godzin. Trwają jeden dzień. Powody są dwa. Po pierwsze – posiadane zwierzęta. Mamy aktualnie „na stanie” pieska, 5 kotów oraz 8 królików. I o ile psa moglibyśmy ze sobą zabierać (chociaż widać, że tego nie lubi i w podróży czuje się źle), koty dałyby sobie radę przez 2-3 dni doglądane przez sąsiada, to już karmieniem dwa razy dziennie króliczego stadka głupio nam kogoś obarczać… Po drugie – moja choroba. Stan nóg, niemożność chodzenia, konieczność kilkugodzinnego leżenia w ciągu dnia, wyklucza wyjazdy kilkudniowe. O ile mogę sobie pozwolić na dzień nieleżenia podczas wycieczki i bardzo długi odpoczynek dla nóg dzień po niej, o tyle nie mogę w ten sposób funkcjonować dłużej niż ten ten jeden dzień właśnie. Dodam jeszcze, że i trasa tego jednodniowego wyjazdu przebiega zwykle tak, abym w odwiedzanych miejscach miała do przejścia jedynie kilkanaście metrów. Ale wracając do meritum…

Jak zaplanować weekendową wycieczkę...

Jak zaplanować weekendową wycieczkę…

Jak zaplanować weekendową wycieczkę? Do planowania naszego wyjazdu siadam zwykle 2-3 dni wcześniej. W tym roku skupiam się przede wszystkim na odwiedzaniu i fotografowaniu krzyży i kapliczek pokutnych. Dzieje się to na dwa sposoby. Czasami zakładam wyłącznie wyjazd „szlakiem krzyży pokutnych” i na tym tylko się skupiamy. Częściej jednak krzyże fotografowane są niejako „przy okazji”. Co to znaczy? Wybieramy się na przykład na zakupy papiernicze do Świdnicy/Wrocławia/Oławy i wtedy układam trasę tak, aby w jej obrębie znalazły się jakieś krzyże pokutne.

Jak zaplanować weekendową wycieczkę...

Z czego korzystam przy planowaniu…

Do ustalenia trasy wycieczki korzystam oczywiście z internetu. Moimi ulubionymi źródłami, w których szukam miejsc do odwiedzenia, są strony JAK TRAFIĆ oraz POLSKA.ORG – dwa najlepsze moim zdaniem źródła zarówno informacji, jak i lokalizacji obiektów. Mam też (utworzoną kilka lat temu) swoją mapę Google z naniesionymi znacznikami. Zaznaczam nimi miejscowości, w których znajdują się interesujące mnie obiekty (wcześniej wiatraki, teraz – krzyże). Śledząc trasę do miejsca docelowego, sprawdzam, czy w pobliżu (kilka – kilkadziesiąt kilometrów w bok) nie ma ciekawego obiektu. Jeśli tak jest, zapisuję sobie odwiedzenie go. Tym sposobem, zamiast punktu wyjazdu i docelowego, na mojej trasie znajduje się finalnie kilka/kilkanaście miejsc, a trasa przebiega niejako „zygzakiem” od tej prostej i typowej.

Jak zaplanować weekendową wycieczkę...

Kolejne etapy…

Na tym etapie otwieram dokument Google (wolę korzystać z niego, ponieważ wygodnie jest przesłać taki plan innej osobie i na przykład pracować na nim wspólnie) i wprowadzam do niego nazwy ustalonych wcześniej miejscowości. Do każdej z nich dopisuję sobie dokładną lokalizację obiektu (jest to istotne, ponieważ ze względu na stan zdrowia muszę podjechać samochodem jak najbliżej). Tutaj korzystam głównie ze strony JAK TRAFIĆ, ponieważ oprócz opisu miejsca (często bardzo dokładnego) można tam też znaleźć współrzędne GPS. Kopiuję też zdjęcie znajdujące się na stronie, aby łatwiej było znaleźć szukany obiekt na miejscu (o ile z wiatrakami nie ma zwykle problemów, to jednak krzyże są dużo mniejsze i ich zlokalizowanie bywa kłopotliwe). Po dopisaniu lokalizacji sprawdzam informacje o obiekcie na stronie POLSKA.ORG. Służy to po pierwsze weryfikacji faktów, a po drugie – otrzymuję ściślejsze dane. Stamtąd kopiuję sobie ciekawostki i historię (o ile jest umieszczona).

Jak zaplanować weekendową wycieczkę...

Co dalej…

Do powstałego planu dołączam zwykle mapkę trasy. Podczas jej tworzenia sprawdzam (o ile to możliwe) street view. Pozwala mi to stwierdzić, czy będę miała gdzie zaparkować. Ponieważ jestem wzrokowcem i mam dość dobrą pamięć, „uczę się” też wtedy niejako trasy dojazdu do nieznanego miejsca. Po skopiowaniu mapki i dołączeniu do planu, drukuję dokumentów trzech egzemplarzach (dla wszystkich uczestników wycieczki).

Jak zaplanować weekendową wycieczkę...

Podczas podróży…

Jak zaplanować weekendową wycieczkę… To już wiecie! Co dalej? Zazwyczaj podczas takiej wycieczki to ja siedzę za kierownicą (mój samochód ma klimatyzację i jest bardziej ekonomiczny podczas drogi), zatem pilotowanie jest zadaniem Marcina. Czasem zdarza się, że obejrzenie wszystkich zaplanowanych obiektów jest niemożliwe. Dlaczego? Może być tak, że przeliczę zbytnio swoje siły, a zaplanowana trasa robi się zbyt długa. Wtedy rezygnujemy z jej części i jedziemy prosto do domu. Czasem nie możemy znaleźć zaplanowanego do obejrzenia obiektu – wtedy rezygnujemy i jedziemy do kolejnego. Jeśli jest to możliwe – wracamy w dane miejsce po zdobyciu większej ilości informacji.

Jak zaplanować weekendową wycieczkę...

Po powrocie…

Nie jest istotne, czy podróż trwa długo czy krótko – najpiękniejsze są szczęśliwe powroty do domu! Po kawie i odpoczynku zabieramy się zwykle za oglądanie zdjęć. Potem pora na nacieszanie się zakupami (jeśli wyjazd oprócz fotografowania krzyży miał i taki cel). Rodzinka zwykle na tym poprzestaje, ale przede mną są kolejne zadania. Przede wszystkim zgranie i obróbka zdjęć. Później podzielenie w odpowiednie katalogi – w przypadku krzyży pokutnych stosuję zasadę lokalizacji, tzn. jeśli w jednej miejscowości znajduje się kilka obiektów, umieszczam je w jednym katalogu. Następnie planuję posty blogowe i każdym z krzyży (stosuję tę samą zasadę co przy katalogowaniu, czyli w jednej notce omawiam jedną miejscowość, niezależnie, czy znajduje się w niej jeden krzyż czy załóżmy siedem). Ostatnim etapem jest wydrukowanie zdjęć i umieszczenie ich – wraz z krótkim opisem – w służącym do tego celu zeszycie.

Jak zaplanować weekendową wycieczkę...

Podsumowanie:

Etapy planowania wycieczki:

  • ustalenie miejsca docelowego
  • wybranie obiektów w pobliżu trasy
  • ustalenie trasy z uwzględnieniem dodatkowych miejsc
  • wyszukanie konkretnych lokalizacji
  • wybranie ciekawostek na temat odwiedzanych obiektów
  • ułożenie planu
  • sprawdzenie szczegółowej lokalizacji

Etapy realizacji zaplanowanej wycieczki:

  • wyjazd i fotografowanie zaplanowanych do odwiedzenia miejsc
  • oglądanie zdjęć z podróży
  • zgrywanie i obróbka zdjęć
  • katalogowanie
  • planowanie i realizacja wpisów blogowych
  • dokumentacja miejsc w „dzienniku podróży”
Jak zaplanować weekendową wycieczkę...

4 komentarze do wpisu „Jak zaplanować weekendową wycieczkę…”

  1. Pooodziwiam, zarówno doskonałe plany wypraw, jak i ich realizacje i dokumentowanie. Twoje zeszyty podróży to małe dzieła sztuki. Pokazuj jak najwięcej. Buziole ślę.
    Ps. Ja tez uwielbiam wszelkie wyjazdy, tez je planuję ,ale daleko mi do Twojej doskonałości. Zdradź mi proszę, czy zawsze byłaś w tym taka perfekcyjna, czy też doskonaliłaś sztukę podróżowania i dokumentowania czas jakiś?
    Dla mnie jak zawsze jesteś wzorem niedościgłym i kaskada inspiracji.
    Czekam na więcej;-)

    • Skrupulatna byłam zawsze, ale jeśli chodzi o planowanie – robię to w ten sposób od kilka lat. Chyba od czasów wielkiej fascynacji wiatrakami. Jejku! Boję się, co będzie, gdy nie sprostam tym oczekiwaniom! 😉

  2. Nie ma takiej opcji. Nie ma nie sprostam;-) Uwielbiam Cię podpatrywać, wiesz o tym. Lubię czytać to o czym piszesz i oglądać Twoje filmy. Sprawia mi to ogromną frajdę. Cieszę się, że jesteś Inspirow.Anko;-) Serdecznie pozdrawiam.
    Ps. Zarażasz swoimi pasjami, bo w to co robisz wkładasz wiele serca. I to się czuje.

Dodaj komentarz