Inspirow@nka

Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy
/Éric-Emmanuel Schmitt/

HAED, czyli… w krainie kolosów!

HAED, czyli… w krainie kolosów!

Czym jest HAED?

HAED czyli Heaven and earth designs to firma oferująca skomplikowane schematy do haftu krzyżykowego, zwykle sporych rozmiarów i z dużą ilością kolorów mulin. Tematyka wzorów jest rozmaita, jednak bardzo wiele z nich nawiązuje do do świata baśni i fantastyki. Pojawiają się też wzory na podstawie obrazów – artystów współczesnych oraz malarstwa światowego. Ze względu na ilość krzyżyków (zwykle kilkadziesiąt tysięcy), zaleca się wyszywanie na dość drobnym materiale – aidzie 18 ct lub 25 ct co 1 wątek, stosując paletę nici DMC. Firma HAED powstała w roku 2002 i obecnie tworzy ją sześciu pracowników. Mianem HAED określa się zarówno firmę, jak i hafty przez nią tworzone.

Moje HAED-owe UFO-ki…

Mam obecnie rozpoczęte dwa hafty typu HAED – jeden z nich stał się już UFO-kiem… mowa o Aniele Stróżu, z którym męczę się już od wielu lat. Obecnie jest na takim etapie:

HAED, czyli… w krainie kolosów!

Drugim HAED-em jest rozpoczęty w styczniu 2016 roku portret Hinduski. Od czasu wgrania wzoru w aplikację Crossty w tablecie wyszywało mi się go naprawdę szybko. Oto postępy:

HAED, czyli… w krainie kolosów!

Trzecim HAED-em, z którym pragnę się zmierzyć, jest bardzo popularny ASIT – w 2016 roku kupiłam wzór, a w styczniu 2017 roku planowałam zacząć wyszywanie, na razie jednak mam jedynie przygotowaną kanwę i jestem w trakcie kompletowania mulin.

HAED, czyli… w krainie kolosów!

HAED-y, o których marzę…

Podobają mi się oczywiście też inne wzory, mam jednak świadomość, że nie jestem w stanie ich wyszyć w ciągu jednego życia. Zawsze jednak można pomarzyć…

HAED, czyli… w krainie kolosów!

Czy ktoś z Was mierzy się aktualnie z jakimś HAED-em? A może chcecie dopiero spróbować? Zerknijcie w takim razie na stronę i napiszcie, które wzory najbardziej Wam przypadły do gustu.

8 komentarzy do wpisu „HAED, czyli… w krainie kolosów!”

  1. Długo broniłam się przed HAEDami, bo myślałam że takie duże hafty nie dla mnie 😉 Ale 1,5 roku temu przepadłam 😀 Obecnie wyszywam „A Stitching Shelf” (czyli ASiT bez tego emblematu na środku). Twoją Hinduskę znam pod nazwą „Priya” – mam ją w planach, ale mniejszą wersję czyli samą postać.
    Powodzenia w wyszywaniu HAEDów, naprawdę warto bo efekty są niesamowite 🙂

    • Dziękuję! Ja miałam parę lat temu ogromny zapał, teraz zyskałam sporo czasu więcej i chcę ponownie wrócić do wyszywania tych haftów. Czy się uda? Zobaczymy 🙂

  2. Doczytałam, że korzystasz z Crossty – moim zdaniem Cross Stitch Saga jest lepsza (plusem jestchoćby zapisywanie postępów na Dropbox) choć niewątpliwie minusem jest cena…

Dodaj komentarz