Inspirow@nka

Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy
/Éric-Emmanuel Schmitt/

Czas „Anny”…

Czas „Anny”…

Byłam ogromnie szczęśliwa, gdy w sprzedaży pojawiła się pierwsza “Anna” – do zeszłego lata (i wielkich porządków) miałam jeszcze stare numery tej gazety! A pierwszy z nich kupiłam w kiosku koło “żelaznego mostu” – kiosk ten został później zmieciony przez falę powodziową w 1997 roku…

Czas "Anny"...

Z “Anny” wyszywałam sporo – między innymi cykl obrazków zamieszczonych na ostatniej stronie czasopisma (na zdjęciu oczywiście tylko przykładowe prace).

Czas "Anny"...

Bardzo wiele lat sama zajmowałam się haftem, dopiero stosunkowo niedawno (jakieś 15 lat temu) nauczyłam tej sztuki Mamę – gdy poszła na emeryturę i zaczęło się jej nudzić w zimie

Dodaj komentarz