Inspirow@nka

Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy
/Éric-Emmanuel Schmitt/

Mój pierwszy haft…

Mój pierwszy haft…

Haftem krzyżykowym w mojej najbliższej rodzinie nie zajmował się nikt. Babcia pokazała mi kiedyś technikę wyszywania haftem płaskim i łańcuszkiem, ale wydało mi się to zbyt trudne – a może byłam za mała? Od niej też poznałam podstawy szydełkowania i robienia na drutach…

Moja pierwsza styczność z haftem krzyżykowym nastąpiła na wakacjach, gdzieś pomiędzy 5 a 6 klasą SP, czyli w połowie lat 80-tych. Haftu nauczyła mnie kuzynka… i dawno już sama go porzuciła… Wyszywałam na zwykłym szarym płótnie, z którego początkowo wyciągałam nitki (aby zrobić siatkę, widoczną na dzisiejszych aidach), używając tego, co było pod ręką – muliny, kordonka o różnej grubości… w pasmanteriach też nie było dużego wyboru.

Mój pierwszy haft wykonany podczas tych wakacji ma dla mnie ogromną wartość sentymentalną – bo to właśnie tak wszystko się zaczęło!

Mój pierwszy haft...

Dodaj komentarz