Inspirow@nka

Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy
/Éric-Emmanuel Schmitt/

Co wspólnego ma czytanie książek z planowaniem i organizacją czasu…

Co wspólnego ma czytanie książek z planowaniem i organizacją czasu…

Bardzo wiele 😉 Zostałam niedawno zapytania, w jaki sposób znajduję czas na czytanie tak wielu książek. Wiązało się to z tym, że zamieściłam post o ukończeniu wyzwania „Przeczytam 52 książki w 2019 roku”. Udało mi się to zrobić z dwóch zasadniczych powodów – pierwszy to taki, że od kwietnia przebywam na urlopie zdrowotnym i siłą rzeczy mam na czytanie więcej czasu. Ale, ale… nie znaczy to przecież, że nie robię nic poza tym (robię sporo). No i – przede wszystkim – obalając mit „urlopu” i „ogromu czasu”, kilka lat temu przeczytałam w ciągu roku 120 książek – pracując na etacie ponad 60 godzin w tygodniu (i zajmując się mnóstwem innych spraw przy okazji). A zatem – praca/urlop nie robią tu aż tak wielkiego znaczenia (a wśród moich znajomych są też osoby pracujące, mające dzieci, które w tym momencie mają na swoim koncie już ponad 60 przeczytanych książek…).

Co wspólnego ma czytanie książek z planowaniem i organizacją czasu...

Dużą rolę odgrywa tu szybkość czytania. I znowu – nie czytam „na ilość”, czytam dla przyjemności (a po co inaczej?). Nie czytam też samych lekkich i cienkich pozycji (wśród moich lektur jest sporo książek rozwojowych, a także takich, które liczą aż 400-600 stron). Ale fakt – czytam dość szybko, obejmuję wzrokiem ogromne połacie tekstu i to faktycznie może być moja przewaga 😉

Co wspólnego ma czytanie książek z planowaniem i organizacją czasu...

No i ostatni argument – czytanie trzeba sobie zaplanować i znaleźć na nie czas! Tak, jak na inne aktywności. Nawet 10 minut dziennie – bo w ten sposób w ciągu miesiąca będą to ponad 4 godziny, czyli spokojnie przeczytana jedna książka. A nie uwierzę, że nie potraficie znaleźć tych 10 minut w ciągu dnia 🙂 Można przecież wykorzystać czas jazdy w komunikacji miejskiej, oczekiwanie w kolejce do lekarza… Można podczas zmywania słuchać audiobooka!

Co wspólnego ma czytanie książek z planowaniem i organizacją czasu...

Pamiętać trzeba też, że nie da się zrobić wszystkiego. Istnieje taka zasada, że mówiąc TAK jednej rzeczy, mówisz NIE – innym. Jeśli wybierasz godzinne oglądanie głupawego serialu – przez tę godzinę nie poczytasz 😉 Jeśli przez godzinę oglądasz zdjęcia słodkich kotów – też nie poczytasz. A jeśli chcesz i zdjęcia kotów, i czytanie – trzeba zrezygnować z czegoś innego. Planowanie to sztuka rezygnacji. Rezygnacji i wyboru. Wybieram czytanie. Zrezygnowałam z gotowania – obiady od 16 lat bierzemy z zaprzyjaźnionego baru. A z czego Ty zrezygnujesz, aby mieć czas na czytanie? 😉

Dodaj komentarz