Inspirow@nka

Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy
/Éric-Emmanuel Schmitt/

Czas dla siebie… [6]

Czas dla siebie… [6]

Piątkowy cykl postów poświęcam codziennym przyjemnościom. Moim celem jest pokazanie Wam, że można cieszyć się nawet z najmniejszych rzeczy i – tak samo – można odnaleźć nawet krótkie chwile na swoje pasje wśród codziennej gonitwy… Cóż zatem pięknego odnalazłam w mijającym tygodniu?

Weekendowe chwile w pracowni…

Opowiem Wam więcej o swojej pracowni któregoś dnia… Podejrzewam zresztą, że osoby pamiętające Przystanek Kłodzko, znają tę pracownię doskonale. Powstała w starej, zagraconej komórce, jest dziełem rąk mojego Marcina i aktualnie miejscem powstawania scrapbookingowych prac oraz ekspozycji kolekcji naparstków oraz wszelkiego rodzaju wiatraków… Część minionego weekendu właśnie w niej spędziłam, przygotowując kartki na ślub oraz z okazji jutrzejszych święceń kapłańskich. Ponieważ jednak obie uroczystości dopiero przed nami, nie pokażę Wam efektu finalnego, a jedynie pracę w toku…

Czas dla siebie...

Nadchodzi arbuzowe lato!

W poniedziałek otrzymałam przesyłkę od Zenji – znalazł się w niej między innymi arbuzowy Notatnik Eksperymentalny. I to on będzie moim bujo przez najbliższe miesiące! Tak, tak… Niektórzy powiedzą, że zdradzam Planer Pełen Czasu 😉 Mam co prawda dwa egzemplarze, ale w kolorach turkusowym i granatowym – a one nijak nie pasują mi do lata 🙂 Dlatego robię sobie małą przerwę i wrócę do nich jesienią 🙂 A tymczasem planuję czerwiec w arbuzach za pomocą kawowych naklejek ze sklepu Bullet_Dragon 🙂

Czas dla siebie...

Jak planuję swój tydzień?

Planowanie czerwca w arbuzowym notesie zobaczycie już we wtorek, a tymczasem mogę pokazać Wam, jak planuję swój tydzień – również za pomocą kawowych naklejek od Bullet-Dragon 🙂

Kot, paulownia i galopujące alpaki!

Podczas sobotniej podróży szlakiem krzyży pokutnych w okolicach Strzelina i Oławy, w pobliżu kościoła w Brożcu napotkaliśmy bardzo ciekawie kwitnące drzewo… Okazało się, że jest to paulownia, którą posiada również nasza znajoma. Wczoraj pojechaliśmy je podziwiać – a jest co, ponieważ ma ono bardzo okazałe kwiaty. Przy okazji odwiedziliśmy również kota Skarpetkę. Jest to kicia, która jesienią przybłąkała się pod moją szkołę, była tam dokarmiana przez dzieci, ale szukaliśmy jej przed zimą dobrego domu… udało się na szczęście! Kicia Skarpetka znalazła cudowny dom!

A skoro już mowa o zwierzakach, to po naszym domu galopują alpaki… Ech… chciałabym…. Niestety, pewnie nigdy się tego nie doczekam, na razie są to więc alpakowe naklejki, które projektuje Marcin, a które już w nadchodzącym tygodniu trafią do sklepu Bullet_Dragon 🙂

Czas dla siebie...

Do poczytania!


Na koniec tradycyjnie zapraszam Was:

Czas dla siebie

Dodaj komentarz